Czemu ludzie coraz częściej boją się mówić o swoich uczuciach?‎

piątek, stycznia 02, 2015

 Cierpisz, ale boisz się powiedzieć komuś co czujesz. A zastanawiałaś się kiedyś, dlaczego tak jest?  Zmień bieg wydarzeń, nie wszystko jest takie, jakie się wydaje. 
Większość ludzi cierpi w samotności bo boi się odrzucenia przez innych ludzi. Boi się wyśmiania. Wolisz cierpieć sama niż narażać siebie na jeszcze większy ból, który oni spowodują.  Ale boją się również dlatego, że nie chcą ich w pewien sposób skrzywdzić. Nie chcą tego.



Ale trzeba stopniowo otwierać się na innych ludzi. Z początku będzie trudno – nie ma co ukrywać. Nie wszyscy ludzie są ‘’źli’’ i nie wszystkim zależy na krzywdzie bliźniego. Trzeba się tylko otworzyć, trzeba pomóc sobie. Nie wolno stawiać wszystkiego na jedną kartę, że zostaniemy wyśmiani, odrzuceni, nie zaakceptowani tylko dlatego, że jesteśmy w pewnym stopniu przyzwyczajeni do nie udanych prób, nieszczęść. Trzeba się przełamać. Walczyć o siebie i swoje życie, a wtedy zobaczymy, że tak jest łatwiej. Nie można chować się po kątach i płakać. Trzeba uwierzyć, że czasami wylanie wszystkich smutków innej osobie naprawdę pomaga.



 Czujemy się wolni od tego wszystkiego, co do tej pory nie dawało nam spokoju. Małymi kroczkami można dojść do stabilizacji. TRZEBA TYLKO CHCIEĆ.  Nie pozwólmy, aby inni psuli nam życie, nie możemy być nieszczęśliwi dla nich. Nie sprawiajmy im tej radości, pokażmy na co nas stać. 


A wy? Jakie macie zdanie na ten temat? :)


You Might Also Like

29 komentarze

  1. Ja cierpię w samotności, bo nie chcę, aby inni widzieli mnie słabą. Nie chcę, żeby mieli nade mną te przewagę. Wiem, że to źle i staram się z tym walczyć, ale w dzisiejszym świecie, ciężko być wylewnym :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi ciężko jest mówić o uczuciach, ale staram się to zmieniać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. osobiście nie lubię się żalić i swój smutek najlepiej przeżywa mi się samej ze sobą, poza tym jest naprawdę bardzo niewiele osób, które są w stanie zrozumieć i zaakceptować smutek tej drugiej osoby. wymaga to zaangażowania, a obecnie ciężko to przychodzi. niemniej, zawsze dobrze jest mieć kogoś takiego, komu możemy się wyżalić, nawet jeśli nie chcemy tego robić. sama świadomość też jest ważna. ;)
    pozdrawiam.
    http://poprostumadusia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja powoli uczę się większej pewności siebie i tego, by zmniejszyć swoją nieśmiałość. Lubię wyrażać uczucia, ale tylko w stosunku do tych, których jestem pewna, że je odwzajemniają. Inaczej się wstydzę. :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Temat dobry do nocnych przemyśleń...
    Jakie jest moje zdanie ?

    Coraz więcej ludzi, to egoiści, chamy(za przeproszeniem) i ludzie przestają ufać nawet najbliższym...

    http://sztramkowska-joanna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. ja sama jestem osobą, która nie mówi o uczuciach , dusze wszystko w sobie, ale w końcu wybucham i wszystko mówię co i jak. ale mimo to boję się mówić o uczuciach nie wiem dlaczego. tak już mam. jestem osobą dobrą i wysłuchuje każdego nawet jeśli nie mówi o czymś sensownym , ale ja nie potrafię się otworzyć przed kimś. powinniśmy się tego nie bać , ja z tym walczę i idzie coraz lepiej

    [ life plan by klaudia ]

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo mądry post.
    Daje do myślenia.
    Dopiero w gimnazjum otworzyłam się do ludzi.
    I nie żałuję tego.
    Trzeba starać się ufać innym :)

    live-telepathically.blogspot.com kliik

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem osobą , która cierpiąc nie chce zbytnio o tym opowiadać . Lubię jednak czuć , że ktoś się mną interesuje i nie jest mu obojętne to co przeżywam .


    http://niecodziennak.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Idealny post, przypadł mi do gustu:) to bardzo ciężki temat i myślę, że warto się nad tym zastanowić, problem idealny na dłuższą, życiową rozkminę.
    Masz bardzo ciekawe wpisy, widać, że pisanie przychodzi Ci z łatwością, spodobało mi się u Ciebie jak najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. W środowisku w którym żyję uczucia to temat tabu. Chociaż znajdzie się ktoś komu mogę się wygadać ze swoich problemów to jednak wolę poradzić sobie sama. W ten sposób udowadniam sobie, że jestem silna oraz, że nie potrzebuje niczyjej pomocy, bo sama sobie dam rade.

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie, mile widziane wszelkie komentarze jak i obserwacje! :) http://liveeyourstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Trzeba się otwierać trochę na ludzi, bo w samotności nikt nie będzie szczęśliwy, nawet jak będzie sobie wmawiać, że ta samotność mu odpowiada. Najlepiej znaleźć sobie jedną zaufaną osobę której można wszystko powiedzieć. Ja mam taki problem, że nawet jak się czasem komuś wyżalę to i tak ktoś ma mnie w dupie ale już mniejsza z tym xD
    pusta-szklanka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. ja uważam tak jak ty, jednak wiele osób wciąż boi się 'przełamać lody' i wyjść do ludzi, tak jak to powiedziałaś boją się odrzucenia

    http://lilitthy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Muszę przyznać, że ja jestem typem takiej osoby, która lubi ukrywać, że wszystko jest ok. Nie lubię mówić innym o tym, ale nie dlatego, że czuję strach - bardziej dlatego, że wiem, że oni tego nie zrozumieją. :)

    http://duo-jessie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. dobrze, że ktoś w końcu się o tym wypowiedział bardzo dobrze napisane i zgadzam się z Tobą w 100 %

    http://nikoladrozdzi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. świetnie piszesz, widać, że dużo pracy wkładasz w bloga, a do tego, design jest bardzo przejrzysty i estetyczny!

    ♥ V R N Q ♥

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja popieram to co napisałas, post bardzo mi się spodobał i taka tematyka na blogach coraz bardziej mi odpowiada i przy tym zastanawiam się czy może nie zacznę również o tym pisać.
    Ale jesli chcesz to zajrzyj do mnie: http://tinii-blog.blogspot.com/
    I może skomentujesz, zaobserwujesz i naprawdę mnie to ucieszy, ponieważ jak sama zobaczysz nie mam wielu komentarzy ani tym bardziej obserwacji...

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo mądrze to napisałaś. Ja tak naprawdę otworzyłam się na ludzi dopiero po ukończeniu szkoły średniej i bardzo mi to w życiu pomogło :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nikomu nie ufam w 100%, dlatego też nie mówię wszystkiego, ale też nie ukrywam, że jest "ok" jak nie jest. Nie sądzę, żebym miała jakieś poważne problemy, ogólnie jakie kolwiek problemy (co jest dobre). Lubię pomagać innym i ich słuchać, nawet kiedyś spotkałam się z określeniem, że wyglądam na taką, której można się zwierzyć i być spokojnym.

    juully-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Wow, zupełnie inny temat notki niż na wszystkich blogach na początku stycznia O.O
    Kiedyś dzieliłam się uczuciami ale wiesz, problem polega na tym, że 80% ludzi te uczucia nie obchodzą a reszta się cieszy kiedy jest nam źle. Nigdy nie wiadomo na kogo trafimy i nawet pozorny przyjaciel możeróżnie reagować na tego typu wyznania ><

    OdpowiedzUsuń
  20. naprawdę genialny blog, a ten post świetny ♥
    zapraszam cieplutko do mnie :)
    http://flemour.blogspot.com/2015/01/graffiti.html

    może obserwacja za obserwację? zacznij a na pewno się odwdzięczę :)
    +jeśli masz sekundkę byłabym bardzo wdzięczna jeśli klikniesz w baner u mnie na blogu

    OdpowiedzUsuń
  21. Bycie otwartym zawsze jest ludziom bardzo potrzebne aczkolwiek każdy dojrzewa do tego inaczej i w innym czasie.Na każdego w końcu przyjdzie czas :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetny post!

    http://bonheur-lo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja już nie cierpię w samotności, ale przez dłuższy czas tak było. Teraz wiem że mam przy sobie ludzi którzy wspierają mnie w 100%. Jest ich kilkoro, ale wiem że mogę im zaufać. I jest ON, który wspiera moje najgorsze pomysły.

    Podoba mi się ten post, ostatnio coraz bardziej otwieram oczy na problemy. Szczególnie problemy dzieci. Boli mnie to, że są zaniedbane, że nie mają często rodzin, albo mają rodziny których lepiej żeby nie było. Żałuję, że nie mają odwagi. Że nie mają odwagi do tego, aby powiedzieć co czują i dać sobie pomóc. Chciałabym kiedyś być dla takich ludzi pomocą.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja nie mam problemu z komunikowaniem się z innymi. Zawsze znajdę wspólny język z nowymi osobami. Ale moje największe tajemnice znają tylko rodzice.

    Pozdrawiam :)
    http://perypetieoliwii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo ciekawie napisane. Chociaż ja nie jestem fanką uzewnętrzniania się ze swoimi problemami do innych, dla mnie są to sprawy z którymi powinniśmy poradzić sobie sami, bez zadręczania innych. Oczywiście warto mieć kogoś komu się zwierzymy ale ta osoba nie rozwiąże za nas naszych kłopotów.

    http://foxyladyme.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. hejtowanie jest niestety modne, hejtowanie wszystkiego, nie mówienie o swoich uczuciach jest moim zdaniem zapobieganiem, obroną przed atakiem

    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja właśnie nie lubię mówić o moich uczuciach, gdyż mało kto mnie rozumie :)
    www.blog017.blogspot.com ♥

    OdpowiedzUsuń
  28. Jeśli ktoś został kiedyś zraniony w przeszłości to ciężko jest odbudować swoje zaufanie w stosunku do innych osób. Ale tak jak powiedziałaś, z tym trzeba walczyć. Musimy odważyć się mówić o swoich uczuciach, ponieważ nie jest to żaden wstyd. Powinniśmy mówić o tym otwarcie. Powinniśmy zwierzać się i zaufać osobom, które tego zaufania są godne.
    Co do postu, jest naprawdę piękny ♥. Cudownie to napisałaś *.*
    Moim zdaniem nic dodać nic ująć :). Pozdrawiam serdecznie!

    http://julia-its-not-too-late.blogspot.com/
    Zapraszam do mnie :).

    OdpowiedzUsuń